2005-11-30 10:20:40
Czasem warto jest powrócić do tego, co już dawno się pozostawiło. Ja uciekłam od pisania. Na dwa długie miesiące wyrzuciłam z siebie marzycielkę i pozostawiłam jedynie zbuntowane przeciwko całemu światu dziecko. Tak bardzo nie chciałam rozmyślać, przeżywać wszystkiego jeszcze raz, że wyrzuciłam wszystkie kartki, wszystkie przemyślenia chowające się gdzieś w mojej głowie. Tak było łatwiej… Jednak z drugiej strony moja ucieczka zmieniła mnie w kogoś zupełnie innego. Kogoś kto nie umie patrzeć, kogoś kto nie dostrzega nic poza tym, co widzą oczy. Dlatego wracam. Żeby poczuć się lepiej sama ze sobą. Żeby nie zapomnieć o osobie, która zamieszkała w mojej głowie.